Discussion:
Wojna szesciodniowa - jak to bylo mozliwe...?
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
yacoll
2007-06-14 12:13:31 UTC
Permalink
Przeczytalem wlasnie artykul w Wikipedii o Wojnie Szesciodniowej

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_sze%C5%9Bciodniowa

Nie moglem uwierzyc wlasnym oczom... Militarnie to bylo DRUZGOCACE
zwyciestwo Izraela, nie bylo chyba po drodze celu militarnego, ktorego
nie udaloby sie im osiagnac...

Jak profesorowie z uczniakami... Jak sie czyta zdania w stylu:

"W ciągu trzech godzin zniszczonych zostało 309 egipskich samolotów"

"Posuwając się szybkimi kolumnami zmotoryzowanymi Izraelczycy okrążali i
likwidowali w ciężkich walkach egipskie pancerne oddziały (...)
Wieczorem 8 czerwca 1967 r., wiele wykrwawionych oddziałów egipskich
złożyło broń."

"Armia jordańska w toku walk utraciła większość ciężkiego sprzętu i
pośpiesznie wycofywała się."

"Armia syryjska znajdowała się w rozsypce i na całym froncie cofała się
w panice."

Czy do diaska Arabowie nie mieli choc kilku przytomnych generalow,
ktorzy byliby w stanie pokierowac ruchami wojsk...? Przeciez nie bylo
zadnej dysproporcji sil, koalicja miala wrecz wiecej wojska, samolotow...

Czy to Izraelczycy byli tak genialni/zaciekli/dobrze
wyszkoleni/zdeterminowani/cokolwiek, ze tak skutecznie realizowali cel
za celem...?

Nie miesci mi to sie w glowie po prostu.

Pozdrawiam!
--
yacoll
$> cd pub *www.nfilter.org* - troll filtering tool
$> more beer ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Michał Grodecki
2007-06-14 13:20:05 UTC
Permalink
Post by yacoll
Czy to Izraelczycy byli tak genialni/zaciekli/dobrze
wyszkoleni/zdeterminowani/cokolwiek, ze tak skutecznie realizowali cel
za celem...?
W skrócie czynników było kilka.
a) armie krajów arabskich jak to często bywa w koalicjach nie były
zgrane ze sobą, występowały problemy we współdziałaniu
b) radziecki sprzęt nie był przystosowany do operowania w warunkach
Bliskiego Wschodu (przegrzewające się silniki np.)
c) niski poziom wyszkolenia armii przeciwników Izraela
d) totalne zaskoczenie (głównie egipskiego lotnictwa na ziemi, nalot w
czasie porannej muzułmańskiej modlitwy)

Może Alec Sharon wypowie się, jako jeżeli dobrze pamiętam były izraelski
czołgista (z góry przepraszam jeżeli pamięć źle mi podpowiada i coś
pokręciłem!) chyba najbardziej zorientowany z Grupowiczów.
--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Artur Drzewiecki
2007-06-14 16:44:44 UTC
Permalink
Post by Michał Grodecki
b) radziecki sprzęt nie był przystosowany do operowania w warunkach
Bliskiego Wschodu (przegrzewające się silniki np.)
Plus kiepska logistyka - np. problem stanowiło wypijanie wody z chłodnic
przez załogi pojazdów, ponieważ nie otrzymywały one wody do picia w
wystarczającej ilości.
--
Politycznie niepoprawny Artur Drzewiecki.
"Nie ma większego głupca nad starego głupca."
"Największą głupotą jest nieumiejętność przyznania się do niewiedzy."

Usuń "nie.", "cierpie.", "spamu." i ".qvx" z mego adresu w nagłówku.
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Michał Grodecki
2007-06-14 17:10:08 UTC
Permalink
Post by Artur Drzewiecki
Post by Michał Grodecki
b) radziecki sprzęt nie był przystosowany do operowania w warunkach
Bliskiego Wschodu (przegrzewające się silniki np.)
Plus kiepska logistyka - np. problem stanowiło wypijanie wody z chłodnic
przez załogi pojazdów, ponieważ nie otrzymywały one wody do picia w
wystarczającej ilości.
To akurat i logistyka i sprzęt nieprzystosowany do lokalnych warunków -
np. w izraelskim czołgu Merkava każdy członek załogi ma cały czas dostęp
do pojemnika z woda pitną. Zaleta nie do przecenienia w warunkach
Bliskiego Wschodu...
--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Alec
2007-06-15 13:33:13 UTC
Permalink
Post by Michał Grodecki
Post by yacoll
Czy to Izraelczycy byli tak genialni/zaciekli/dobrze
wyszkoleni/zdeterminowani/cokolwiek, ze tak skutecznie realizowali cel
za celem...?
W skrócie czynników było kilka.
a) armie krajów arabskich jak to często bywa w koalicjach nie były
zgrane ze sobą, występowały problemy we współdziałaniu
b) radziecki sprzęt nie był przystosowany do operowania w warunkach
Bliskiego Wschodu (przegrzewające się silniki np.)
c) niski poziom wyszkolenia armii przeciwników Izraela
d) totalne zaskoczenie (głównie egipskiego lotnictwa na ziemi, nalot w
czasie porannej muzułmańskiej modlitwy)
Może Alec Sharon wypowie się, jako jeżeli dobrze pamiętam były izraelski
czołgista (z góry przepraszam jeżeli pamięć źle mi podpowiada i coś
pokręciłem!) chyba najbardziej zorientowany z Grupowiczów.
--
Michał Grodecki
Michale,

W czerwcu 1967 r. bylem zajety zaliczaniem egzaminow szostego semestru
politechniki w Polasce i jedynym moim zmatrwieniem bylo, czy zdaze na
zaplanowane wakacje zeglarskie na Mazurach.

Moje pancerne wojenne doswiadczenia datuja sie w nastepnej rundzie
podczas wojny Jom Kipur w r.1973.
Moge wiec tylko poswiadczyc, ze w wojnie 1973 r. klalem wylacznie po
rosyjsku, gdyz hebrajski nie ma wlasciwie przeklenstw, przeklinalo sie
wylacznie w rosyjskim i arabskim.

--

Alec
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
p***@poczta.onet.pl
2007-06-17 02:47:24 UTC
Permalink
Post by Michał Grodecki
W skrócie czynników było kilka.
a) > b) > c) > d) >
Zapomniałeś o moim zdaniem czynniku niezwykle istotnym. Odnosi sie on głównie
do sytuacji na froncie egipskim, czyli na Synaju, czyli na fronicie
najważniejszym.
Wojska egipskie szykowały się do natarcia na Izrael i w takim były ustawione
urzutowaniu. Natarcie egipskie miało nastąpić niebawem i Egipcjalnie nie
przypuszczali, że zostaną o pół kroku wyprzedzeni przez Izraelczyków.
Wojsko urzutowane do natarcia staje się w zasadzie niezdolne do obrony, to
rzecz oczywista i nie wymagająca wyjaśnień. To tak jak w boksie, w którym
bardzo niebezpieczne staje się sytuacja gdy wyprowadzając cios automatycznie
odkrywasz się, a tymczasm przeciwnik wyprowadza wyprzedzającą kontrę.
Sytuacja z 1967 była w pewnym sencie podobna do czerwca 1941 roku i pierwszych
tygodni wojny niemiecko-sowieckiej. Sowieci też mieli wojsko ustawione do
natarcia.

pbp
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Krzysztof Kolczynski
2007-06-14 14:21:25 UTC
Permalink
Przeciez nie bylo zadnej dysproporcji sil, koalicja miala wrecz wiecej
wojska, samolotow...
Czy to Izraelczycy byli tak genialni/zaciekli/dobrze
wyszkoleni/zdeterminowani/cokolwiek, ze tak skutecznie realizowali cel za
celem...?
Skoro nie tłumaczą tego ilościowe dysproporcje sił, to musiały istnieć
silne dysproporcje w innych dziedzinach. Jedną z nich przenikliwie opisał
Kapuściński:

"Dlaczego Arabowie przegrali wojnę 1967 roku? Dużo mówiło się na ten temat.
Można było usłyszeć, że Izrael wygrał, ponieważ Żydzi są odważni, a Arabowie
to tchórze, Żydzi są inteligentni, a Arabowie to prymitywy, Żydzi mają
lepszą broń, a Arabowie gorszą. Wszystko to nieprawda! Arabowie też są
inteligentni i odważni i mają dobrą broń. Różnica była w czym innym - w
podejściu do wojny, w odmiennych teoriach wojny. W Izraelu udział w wojnie
biorą wszyscy, a w krajach arabskich - tylko wojsko. Kiedy wybucha wojna, w
Izraelu wszyscy idą na front, zamiera życie cywilne. Natomiast w Syrii wielu
ludzi dowiedziało się o wojnie 1967 roku dopiero po jej zakończeniu. A
przecież w tej wojnie Syria straciła najważniejszy obszar strategiczny,
wzgórza Golan. Syria traciła wzgórza Golan, a w tym samym czasie, tego
samego dnia, o tej samej godzinie, o dwadzieścia kilometrów od wzgórz Golan,
w Damaszku, kawiarnie były pełne ludzi, a inni kręcili się zmartwieni, jak
znaleźć stolik. W wojnie roku 1967 zginęło mniej niż stu żołnierzy
syryjskich. A rok wcześniej, w Damaszku, w czasie przewrotu pałacowego
zginęło dwustu ludzi. Dwa razy więcej ludzi ginie z powodu kłótni
politycznej niż z powodu wojny, w której kraj traci najważniejszy obszar i
nieprzyjaciel podchodzi pod stolicę na odległość strzału. (...)
Żołnierz nie może być sam, on nigdy nie wytrzyma, jeśli będzie czuł się jak
skazaniec, jeżeli będzie wiedział, że jego brat siedzi w lokalu i gra w
domino, drugi brat byczy się w basenie, a inni mają zmartwienie, jak zdobyć
stolik. On musi mieć poczucie, że to, co robi, jest komuś potrzebne, jest
dla kogoś ważne, że ktoś na niego patrzy i ktoś mu pomaga, jest z nim.
Inaczej żołnierz wszystko rzuci i pójdzie do domu.
Wojna nie może być tylko sprawą armii, ponieważ ciężar wojny jest zbyt
wielki i sama armia nie zdoła go udźwignąć. Arabowie myśleli, że jest
inaczej i - przegrywali."
R. Kapuściński, Chrystus z karabinem na ramieniu, Warszawa 1990, s. 142-143.

Nota bene, sytuacja i atmosfera w Izraelu podczas niedawnej wojny z
Hesbollahem w Libanie była chyba bliska_odwrotnej_od opisanej powyżej. I
wszyscy są zgodni, ze Izrael poniósł porażkę...
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Aaron
2007-06-15 08:14:26 UTC
Permalink
Post by yacoll
"W ciągu trzech godzin zniszczonych zostało 309
egipskich samolotów"
Wieść gminna niesie, że lotnictwo izraelskie użyło genialnego sposobu
szyfrowania do przekazywania rozkazów oraz informacji, czym zupełnie
zaskoczyli rosyjsko-arabski kontrwywiad. Kazali pilotom gadać po
polsku! :)
Natomiast te zwycięstwo nie było takie druzgoczące jednak,
kontrofensywa egipska również odniosła spory sukces, który uratował
egipcjanom cztery litery i zamroził sytuację na wiele lat. Druzgoczące
byłoby wtedy, gdyby izraelczycy dotarli do Kairu i Aleksandrii, a tak
ugrzęźli w piachu zagrożeni okrążeniem przez kontratakujących Egipcjan
i zrobił się PAT.
A.
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Michał Grodecki
2007-06-15 09:22:43 UTC
Permalink
Post by Aaron
Wieść gminna niesie, że lotnictwo izraelskie użyło genialnego sposobu
szyfrowania do przekazywania rozkazów oraz informacji, czym zupełnie
zaskoczyli rosyjsko-arabski kontrwywiad. Kazali pilotom gadać po
polsku! :)
To o łączności na niskim szczeblu (pluton kompania, góra batalion) w
wojskach lądowych raczej. Ciekawe ze arabski nasłuch nie wykorzystał
natychmiast ludzi znających polski - w końcu sporo Egipcjan i
Syryjczyków studiowało w Polsce i język znali.
--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
DruhRafal
2007-06-15 09:35:57 UTC
Permalink
Post by Michał Grodecki
Post by Aaron
Wieść gminna niesie, że lotnictwo izraelskie użyło genialnego sposobu
szyfrowania do przekazywania rozkazów oraz informacji, czym zupełnie
zaskoczyli rosyjsko-arabski kontrwywiad. Kazali pilotom gadać po
polsku! :)
To o łączności na niskim szczeblu (pluton kompania, góra batalion) w
wojskach lądowych raczej. Ciekawe ze arabski nasłuch nie wykorzystał
natychmiast ludzi znających polski - w końcu sporo Egipcjan i
Syryjczyków studiowało w Polsce i język znali.
Jest do tego jakieś źródło? Tak naprawdę było?

pzdr

Druh Rafal
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
LECH DUBROWSKI
2007-06-15 09:46:17 UTC
Permalink
Post by DruhRafal
Jest do tego jakieś źródło? Tak naprawdę było?
Mi tez wydaje sie, ze to zart, bo na temat tej wojny znam ich sporo

Leszek
Post by DruhRafal
pzdr
Druh Rafal
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Michał Grodecki
2007-06-15 09:51:32 UTC
Permalink
Post by DruhRafal
Post by Michał Grodecki
Post by Aaron
Wieść gminna niesie, że lotnictwo izraelskie użyło genialnego sposobu
szyfrowania do przekazywania rozkazów oraz informacji, czym zupełnie
zaskoczyli rosyjsko-arabski kontrwywiad. Kazali pilotom gadać po
polsku! :)
To o łączności na niskim szczeblu (pluton kompania, góra batalion) w
wojskach lądowych raczej. Ciekawe ze arabski nasłuch nie wykorzystał
natychmiast ludzi znających polski - w końcu sporo Egipcjan i
Syryjczyków studiowało w Polsce i język znali.
Jest do tego jakieś źródło? Tak naprawdę było?
Nie pamiętam źródła informacji. Natomiast nie był by to wcale pierwszy
taki przypadek - np. Amerykanie wykorzystali w podobny sposób Indian
Nawaho (co ciekawie pokazano w filmie "Windtalkers", polski tytuł
"Szyfry wojny").
--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
DruhRafal
2007-06-15 13:34:42 UTC
Permalink
Post by Michał Grodecki
Nie pamiętam źródła informacji. Natomiast nie był by to wcale pierwszy
taki przypadek - np. Amerykanie wykorzystali w podobny sposób Indian
Nawaho (co ciekawie pokazano w filmie "Windtalkers", polski tytuł
"Szyfry wojny").
no wlasnie to wiem, że to fakt, ale polski w wojnie 6-dniowej?
Nawetjeśli, to przeciez tam była masa "doradców" radzieckich po
arabskiej stronie, na pewno ktoś skumałby po kilku godzinach, że
komunikaty są nadawane po polsku. To jakaś kaczka dla mnie.
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Feahisim
2007-06-15 15:04:08 UTC
Permalink
Post by Michał Grodecki
Nie pamiętam źródła informacji. Natomiast nie był by to wcale pierwszy
taki przypadek - np. Amerykanie wykorzystali w podobny sposób Indian
Nawaho (co ciekawie pokazano w filmie "Windtalkers", polski tytuł
"Szyfry wojny").
W pierwszej wojnie też byli:

http://pl.wikipedia.org/wiki/India%C5%84scy_szyfranci


Feah
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Aaron
2007-06-15 14:08:44 UTC
Permalink
"DruhRafal" wrote...
Post by DruhRafal
Jest do tego jakieś źródło? Tak naprawdę było?
Moje źródło to relacja kogoś kto słuchał naocznego świadka tamtych
wydarzeń.
W latach 60-tych polscy Żydzi byli elitą ówczesnego Izraela i to oni
rządzili czym się da w tamtym kraju, rónież w armii.
I nie jest wcale żartem, choć wygląda anegdotycznie, że gdy
towarzystwo się pokłóciło w Knesecie to przechodzili raz dwa z jidysz
na polski, ponieważ w ferworze dyskusji łatwiej im było się dogadać
lub naurągać po polsku niż w jidysz :)
Takie czasy, teraz najłatwiej im idzie chyba po rosyjsku :(
A.
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Alec
2007-06-15 22:09:27 UTC
Permalink
Post by Aaron
"DruhRafal" wrote...
Post by DruhRafal
Jest do tego jakieś źródło? Tak naprawdę było?
Moje źródło to relacja kogoś kto słuchał naocznego świadka tamtych
wydarzeń.
W latach 60-tych polscy Żydzi byli elitą ówczesnego Izraela i to oni
rządzili czym się da w tamtym kraju, rónież w armii.
I nie jest wcale żartem, choć wygląda anegdotycznie, że gdy
towarzystwo się pokłóciło w Knesecie to przechodzili raz dwa z jidysz
na polski, ponieważ w ferworze dyskusji łatwiej im było się dogadać
lub naurągać po polsku niż w jidysz :)
Takie czasy, teraz najłatwiej im idzie chyba po rosyjsku :(
A.
Jakos tego nie zuwazylem.

Zjawilem sie w Izraelu w wyniku wydrzen marcowych w Kraju rok po
zakonczeniu Wojny 6ciodniowej.
8 miesiecy po moim przybyciu bylem juz powolany do Cahalu na kursy
oficerow wojsk pancernych.


Ujezdzalem wlasnie zdobyte czolgi montowane w Labedach:-).
Dowodztwo Cahalu nie zmielo sie zbytnio od zakoncznej rok wcesniej
wojny, chociaz niektorzy z generalow zaczeli przechodzic w stan
spoczynku (45 lat) i uderzali w polityke

Zydzi polscy owszem znajdowali sie elicie politycznej oraz w zarzadzie
wszecmocnych Zwiazkow Zawodowych (Histadrut). Ale nie znajdowali sie
posrod wyzszych oficerow dowodstwa Cahalu. Generalicja pochodzila z
urodzonych w Palestynie wychowankow kibucow. Byla to grupa pochodzaca
z wylegarni legendarnego Orda Wingate, ktory stworzyl podwaliny pod
Hagane. A wiec, Moshe Dayan, Itzchak Rabin, Igal Alon, Ezer Wiezmann,
Mordechai Gur i inni nie mieli nic jednak wspolnego z Polska. Bylo to
wychowankowie brytyjskich Sahndurst Military Academy, Royal Military
Academy, jeden z moich dowodcow ukonczyl Royal Military College of
Science, drugi kanadyjska Royal Military College w Kingston, a kilku
innych uczeszczalo do francuskiej ESM (Ecole Speciale Militaire de
Saint-Cyr. Dopiero po zakonczeniu wojny zaczeli uczeszczac do West
Point w Stanach, kiedy zreszta glowne uzbrojenie zaczelo przechodzic z
francuskiego na amerykanskie oraz na produkowane na miejscu.

--

Alec
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Maciek "Babcia" Dobosz
2007-06-16 17:15:00 UTC
Permalink
On Fri, 15 Jun 2007 16:08:44 +0200, "Aaron"
Post by Aaron
I nie jest wcale żartem, choć wygląda anegdotycznie, że gdy
towarzystwo się pokłóciło w Knesecie to przechodzili raz dwa z jidysz
na polski, ponieważ w ferworze dyskusji łatwiej im było się dogadać
lub naurągać po polsku niż w jidysz :)
Raczej z hebrajskiego ;-) Jidisz to właściwie żargon a nie język i z
hebrajskim wspólnego ma tylko trochę. Zresztą hebrajski to chyba
jedyny przykład powrotu języka w sumie martwego - bo był to do
początku XX wieku język tylko religii - do żywego uzywania. Tak jakby
łacina wróciła do powszechnego użycia. Stąd właśnie miezy innymi brak
w nim było przekleństw o czym wspomina Alec. Zresztą w tej chwili
nadal wiele z nich to zapożyczenia z rosyjskiego i arabskiego.

A w Izraelau mimo dużej falii emigracji z krajó byłego ZSRR IMHO wciąż
łatiwje dogadac się po angielsku niż po rosyjsku.

Zdrówko
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Alec
2007-06-17 17:27:58 UTC
Permalink
Post by Maciek "Babcia" Dobosz
Raczej z hebrajskiego ;-) Jidisz to właściwie żargon a nie język i z
hebrajskim wspólnego ma tylko trochę.
Polemizowalbym z panskim zaliczaniem Idisz do zargonow.

Jidisz nalezy do grupy tzw. "nieterytorialnych" germanskich jezykow.

Zostal zapoczatkowany juz w IX stuleciu z grupy frankonskiego dialektu
gornoniemickego jezyka posrod mieszkajacych w Niemczech Zydow
(Aszkenazyjczykow).

Na poczatku miedzy Jidisz a dialektem frankonskiem nie bylo wielkiej
roznicy, z wyjatkiem wlaczania w Jidisz hebrajskich slow (hebraizmy),
ale stopniowo jezyk rozwinal sie niezaleznie.

Z poczatkiem XIV stulecia i intensywna imigracja Aszkenazyjczykow do
krajow slowaisnkich, Jidisz zostal odlciety od nhiemieckego zrodla i
rozwinal sie w bogaty jezyk literacki. Od tego czasu Jidisz pozostal
pod wplywem slowianskiej morfologii, fonologii oraz ortografii
(slownictwa, dzwiekowego wymawiania i skladni gramatycznej.

Z tego tez wzgledu rozroznia sie zachodni Jidisz (tzw "loszn Aszkenaz"
lub "taytsz" czy "tiutsz", ktory zupelnie zaniknal jako jezyk mowiony
w okresie Oswiecenia zydowskiego w Europie (Haskala), oraz wschodni
Jidisz (tzw "mame loszn" - jezyk matki), ktory, jak wspomnialem
powyzej, powstawal pod olbrzymiim wplywem slowianskich jezykow.

Zachowane manuskrypty psalmow i pesni w Jidisz datuja sie oz 14 i 15
stulecia, pierwsze zas druki od r.1505-1508 (popularne prace Eli
Levita "Bovo Buch oraz "Pariz un Viene" (Paryz i Wieden).

Zachodni Jidisz zaniknal wraz z emancypacja Zydow, byl on wylacznie
uzywany w kregach rodzinnych, natomiast na wscodzie Eropy, gdzie Zydom
nie zezwalano na emancypacje, rozinal sie w bogaty jezyk literacki,
zwlaszcza w okresie 19 stulecia, przedstawicielami byli tacy pisarze
Mendele Mocher Sforim (doslownie: Mendel Sprzedawca ksiazek) oraz
Szolem Alejchem (doslownie: Witam Was lub Pokoj z Wami).

Przed IIWS na swiecie zamieszkiwalo od 11 do 13 milionow ludzi
wladajacymi na codzien Jidisz.

W Warszawie w latach 1938/9 ukazywalo sie 103 dziennikow i
periodikowzydowskich, z tego 83 w Jidisz, 3 w hebrajskim, 14 w
polskich jezykach. 3 publikacje byly wydawane w dwoch (poslkim/jidisz)
jezykach.
11 dziennikow mialy laczny naklad 400,000 (!).

Znani pisarze piszacy n Jidisz w Polsce miedzywojennej to Israel
Joszua Singer (brat Izaka Baszewisa), Uri Cwi Greenberg, Perec
Markisz, Perec Hirshbein, Mendla Elkin oraz Melech Rawicz. W Polsce
byl rowniez rozwiniety Teatr na Jidisz, do dzis wystawiajacy w
Warszawie, bogata kinematografia oraz nauki historyczne (Zydowski
Instytut Historyczny), socjalne (min.Janusz Korczak) i inne.

Jak zreszta mozna nazwac zargonem jezyk, jezeli piszacy na jidisz Izak
Baszewis Singer zdobyl nagrode Nobla w literaturze.


--

Alec
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Piotr Borowski
2007-06-18 08:31:45 UTC
Permalink
Post by Alec
Post by Maciek "Babcia" Dobosz
Raczej z hebrajskiego ;-) Jidisz to właściwie żargon a nie język i z
hebrajskim wspólnego ma tylko trochę.
Polemizowalbym z panskim zaliczaniem Idisz do zargonow.
Pamietam jak w pewnym filmie zapytano rabina czym sie rozni Idisz od
niemieckiego. Odpowiedzial, ze Idisz to niemiecki z poczuciem humoru.
--
Piotr Borowski
sorry za literki, ale pisze z Leicester
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Bartłomiej F. Tajchman
2007-06-18 12:42:03 UTC
Permalink
Post by Piotr Borowski
Pamietam jak w pewnym filmie zapytano rabina czym sie rozni Idisz od
niemieckiego. Odpowiedzial, ze Idisz to niemiecki z poczuciem humoru.
A dokładniej, że "niemiecki to jidysz bez poczucia humoru", w filmie
"Tran de vie" / "Pociąg życia" Mihaileanu.

Pozdrawiam,
Bartłomiej Tajchman
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Alexander Sharon
2007-06-20 02:00:39 UTC
Permalink
Post by Piotr Borowski
Pamietam jak w pewnym filmie zapytano rabina czym sie rozni Idisz od
niemieckiego. Odpowiedzial, ze Idisz to niemiecki z poczuciem humoru.
A dok³adniej, ¿e "niemiecki to jidysz bez poczucia humoru", w filmie "Tran
de vie" / "Poci±g ¿ycia" Mihaileanu.
Pozdrawiam,
Bart³omiej Tajchman
Dziekuje panom za powyzszy dowcip, nie znalem go.

--

Alec
Smok Eustachy
2007-06-18 17:10:43 UTC
Permalink
Maciek "Babcia" Dobosz pisze:
Jezyk oparty na niemieckim. Ojczysty dla wielu Zydoww, ktorzy byli
przesladowani w Izraelu, gdzie odmawiano im prawa do wlasnego jezyka.

/../
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Alec
2007-06-20 03:50:31 UTC
Permalink
Post by Smok Eustachy
Jezyk oparty na niemieckim. Ojczysty dla wielu Zydoww, ktorzy byli
przesladowani w Izraelu, gdzie odmawiano im prawa do wlasnego jezyka.
A ktoz to ich przesladowal, i jezeli to nie tajemnica, skad sie
dowiedzial pan o tej rewelacji?
W Izraelu obowiazuja dwa jezyki urzedowe: hebrajski i arabski, jidisz
rzeczywiscie nie jest jezykiem urzedowym, chociaz posluguje sie nim na
codzien spory odlam religijnego spoleczenstwa.

Opowiem zas panu ciekawostke z mego wlasnego doswiadczenia podczas
studiow na izraelskiej politechnice.
Otoz kazdy student immigrant ma prawo podczas pierwego roku
_kontynuowania_studiow, ktrore rozpoczal za granica, do otrzymania
pytan egzaminacyjnych i odpowiadania na nie w swoim jezyku.

Skorzystalem z tego, gdy rozpoczalem studia przerwane wyjazdem z
Polski. Otrzymalem pytania przetlumaczone na polski. Jeden ze
studentow rodem z Wilna zazadal pytania egzaminacyjne przetlumaczone
na litewski. Jakie wiec bylo jego zdziwienie, gdy je otrzymal, na
litewskim. Ale sie przecwanil, gdyz jego litewski wlasciwie nie
istnial, studia politechniczne w sowieckij Litwie odbywaly sie w
rosyjskim:-)


--

Alec
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
GreGG
2007-06-15 18:16:39 UTC
Permalink
Post by DruhRafal
Post by Michał Grodecki
Post by Aaron
Wieść gminna niesie, że lotnictwo izraelskie użyło genialnego sposobu
szyfrowania do przekazywania rozkazów oraz informacji, czym zupełnie
zaskoczyli rosyjsko-arabski kontrwywiad. Kazali pilotom gadać po
polsku! :)
To o łączności na niskim szczeblu (pluton kompania, góra batalion) w
wojskach lądowych raczej. Ciekawe ze arabski nasłuch nie wykorzystał
natychmiast ludzi znających polski - w końcu sporo Egipcjan i
Syryjczyków studiowało w Polsce i język znali.
Jest do tego jakieś źródło? Tak naprawdę było?
pzdr
Druh Rafal
Urban legend. Też słyszałem tę opowieść, choć w wersji mi znanej mowa
była o pancerniakach Cahalu.

Opowieść tę sprzedał mi były sierżant "czerwonych beretów", który w 1973
został wysłany w ramach sił ONZ do Egiptu. Siły te miały oddzielać od
siebie obie strony i pilnować zawartego rozejmu oraz nadzorować wymianę
jeńców.

Pytałem się później mojego znajomego, pancerniaka Cahalu w 1973 roku
rodem z Wałbrzycha, ale się tylko zdrowo roześmiał.

Prawdą jest natomiast, że pierwsza w historii Izraela brygada "pancerna"
w 1947 roku miała dwa bataliony - amerykański i rosyjski. W jednym
językiem "urzędowym" był angielski, a w drugim rosyjski...

Zainteresowanych tematyką wojen Izraela zapraszam na stronę
http://www.cahal.prv.pl
oraz rosyjskojęzyczną, redagowaną przez żołnierzy Cahalu pochodzenia
rosyjskiego http://www.waronline.org

Pzdr,

GreGG
--
Archiwum postow odrzuconych: http://www.niusy.net/
Loading...