Discussion:
Pociąg radarowy
(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Robert Tomasik
2016-08-19 23:50:44 UTC
Permalink
Raw Message
Podczas spotkania znajomy opowiadał, że podczas II WS na trasie Tarnów -
Kraków poruszał się niemiecki pociąg, na którym był zainstalowany
radar.Miał on swoi zasięgiem obejmować spory obszar, a jego celem była
m.in. ochrona rumuńskich pól naftowych.

Szukałem w necie jakiś informacji na tym, ale nie ma. Nie słyszałem
również o takich rozwiązaniach. Czy ktoś coś słyszał na ten temat?

Niemieckie Würzburg w wersji większej miały zasięg coś koło 70 km. Tak
się zastanawiam nad sensem takiego rozwiązania. Rozumiem gdzieś tam w
rejonie szybko przemieszczającego się frontu, by nadążyć, ale na zajętym
terenie? Zwłaszcza, zew okolicy Wieliczki była stacja radarowa.
Ghost
2016-08-20 05:52:00 UTC
Permalink
Raw Message
Użytkownik "Robert Tomasik" napisał w wiadomości grup
Post by Robert Tomasik
Niemieckie Würzburg w wersji większej miały zasięg coś koło 70 km. Tak
się zastanawiam nad sensem takiego rozwiązania. Rozumiem gdzieś tam w
rejonie szybko przemieszczającego się frontu, by nadążyć, ale na zajętym
terenie? Zwłaszcza, zew okolicy Wieliczki była stacja radarowa.
Sens może być taki, ze trudno namierzyc i zbombardowac taki radar.
Robert Tomasik
2016-08-20 09:38:51 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Robert Tomasik
Niemieckie Würzburg w wersji większej miały zasięg coś koło 70 km. Tak
się zastanawiam nad sensem takiego rozwiązania. Rozumiem gdzieś tam w
rejonie szybko przemieszczającego się frontu, by nadążyć, ale na zajętym
terenie? Zwłaszcza, zew okolicy Wieliczki była stacja radarowa.
Sens może być taki, ze trudno namierzyć i zbombardować taki radar.
A spotkałeś się z jakimkolwiek zdjęciem takiego pociągu? Z jakąś
sensowną informacją o istnieniu?
Ghost
2016-08-20 11:28:49 UTC
Permalink
Raw Message
Użytkownik "Robert Tomasik" napisał w wiadomości grup
Post by Robert Tomasik
Post by Robert Tomasik
Niemieckie Würzburg w wersji większej miały zasięg coś koło 70 km. Tak
się zastanawiam nad sensem takiego rozwiązania. Rozumiem gdzieś tam w
rejonie szybko przemieszczającego się frontu, by nadążyć, ale na zajętym
terenie? Zwłaszcza, zew okolicy Wieliczki była stacja radarowa.
Sens może być taki, ze trudno namierzyć i zbombardować taki radar.
A spotkałeś się z jakimkolwiek zdjęciem takiego pociągu? Z jakąś
sensowną informacją o istnieniu?
Nie no, ja tylko podpowiadam odpowiedz na pytanie o sens, nawet nie mam
pojęcia czy moja podpowiedź jest sensowna.
Robert Tomasik
2016-08-21 22:52:46 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Ghost
Użytkownik "Robert Tomasik" napisał w wiadomości grup
Post by Robert Tomasik
Post by Robert Tomasik
Niemieckie Würzburg w wersji większej miały zasięg coś koło 70 km. Tak
się zastanawiam nad sensem takiego rozwiązania. Rozumiem gdzieś tam w
rejonie szybko przemieszczającego się frontu, by nadążyć, ale na zajętym
terenie? Zwłaszcza, zew okolicy Wieliczki była stacja radarowa.
Sens może być taki, ze trudno namierzyć i zbombardować taki radar.
A spotkałeś się z jakimkolwiek zdjęciem takiego pociągu? Z jakąś
sensowną informacją o istnieniu?
Nie no, ja tylko podpowiadam odpowiedz na pytanie o sens, nawet nie mam
pojęcia czy moja podpowiedź jest sensowna.
Istniało: http://www.cdvandt.org/fuse65-e.htm
Pomysł Tytusa, by kolejarzy podpytać był strzałem w 10-chę. Czy był w
okolicach Bochni? Skoro istniał,to mógł być. Była Stacja radarowa koło
Wieliczki, więc na roboczo można założyć, że gdy Alianci zaczęli latać
wahadłowo na Ukrainę, to na szybkiego podciągnęli pociąg, a potem
zbudowali stacje radarową.
Bruno
2016-08-21 23:06:14 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Robert Tomasik
Post by Ghost
Użytkownik "Robert Tomasik" napisał w wiadomości grup
Post by Robert Tomasik
Post by Robert Tomasik
Niemieckie Würzburg w wersji większej miały zasięg coś koło 70 km. Tak
się zastanawiam nad sensem takiego rozwiązania. Rozumiem gdzieś tam w
rejonie szybko przemieszczającego się frontu, by nadążyć, ale na zajętym
terenie? Zwłaszcza, zew okolicy Wieliczki była stacja radarowa.
Sens może być taki, ze trudno namierzyć i zbombardować taki radar.
A spotkałeś się z jakimkolwiek zdjęciem takiego pociągu? Z jakąś
sensowną informacją o istnieniu?
Nie no, ja tylko podpowiadam odpowiedz na pytanie o sens, nawet nie mam
pojęcia czy moja podpowiedź jest sensowna.
Istniało: http://www.cdvandt.org/fuse65-e.htm
Pomysł Tytusa, by kolejarzy podpytać był strzałem w 10-chę. Czy był w
okolicach Bochni? Skoro istniał,to mógł być. Była Stacja radarowa koło
Wieliczki, więc na roboczo można założyć, że gdy Alianci zaczęli latać
wahadłowo na Ukrainę, to na szybkiego podciągnęli pociąg, a potem
zbudowali stacje radarową.
Pod Tarnowem podobno także była stacja radarowa:
http://www.miplo.pl/point.php?&p=6Y4qhV6h
http://odkrywca.pl/niemiecka-stacja-radarowa-kolo-tarnowa,706573.html
--
Pozdrawiam!
Bruno
Robert Tomasik
2016-08-21 23:45:28 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Bruno
Post by Robert Tomasik
Istniało: http://www.cdvandt.org/fuse65-e.htm
Pomysł Tytusa, by kolejarzy podpytać był strzałem w 10-chę. Czy był w
okolicach Bochni? Skoro istniał,to mógł być. Była Stacja radarowa koło
Wieliczki, więc na roboczo można założyć, że gdy Alianci zaczęli latać
wahadłowo na Ukrainę, to na szybkiego podciągnęli pociąg, a potem
zbudowali stacje radarową.
http://www.miplo.pl/point.php?&p=6Y4qhV6h
http://odkrywca.pl/niemiecka-stacja-radarowa-kolo-tarnowa,706573.html
Ale to stacjonarne urządzenia. Ciekawostkę stanowi kolejowe rozwiązanie.
Bruno
2016-08-22 00:36:22 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Robert Tomasik
Post by Bruno
Post by Robert Tomasik
Istniało: http://www.cdvandt.org/fuse65-e.htm
Pomysł Tytusa, by kolejarzy podpytać był strzałem w 10-chę. Czy był w
okolicach Bochni? Skoro istniał,to mógł być. Była Stacja radarowa koło
Wieliczki, więc na roboczo można założyć, że gdy Alianci zaczęli latać
wahadłowo na Ukrainę, to na szybkiego podciągnęli pociąg, a potem
zbudowali stacje radarową.
http://www.miplo.pl/point.php?&p=6Y4qhV6h
http://odkrywca.pl/niemiecka-stacja-radarowa-kolo-tarnowa,706573.html
Ale to stacjonarne urządzenia. Ciekawostkę stanowi kolejowe rozwiązanie.
Ale wskazuje też, że okolice na linii Kraków-Tarnów były dla Niemców na
tyle ważne aby budować takie instalacje.
Tak sobie myślę, że rzeczony pociąg radarowy mógł być pomylony z dostawami
elementów dla stacji naziemnych.
Taki pociąg raczej by nie jeździł po linii wte i nazad, a zostałby
postawiony w dogodnym miejscu zapewniającym dogodne warunki pracy oraz
łączność z lotniskami i obroną p-lot.
--
Pozdrawiam!
Bruno
Robert Tomasik
2016-08-22 08:40:30 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Bruno
Post by Robert Tomasik
Post by Bruno
Post by Robert Tomasik
Istniało: http://www.cdvandt.org/fuse65-e.htm
Pomysł Tytusa, by kolejarzy podpytać był strzałem w 10-chę. Czy był w
okolicach Bochni? Skoro istniał,to mógł być. Była Stacja radarowa koło
Wieliczki, więc na roboczo można założyć, że gdy Alianci zaczęli latać
wahadłowo na Ukrainę, to na szybkiego podciągnęli pociąg, a potem
zbudowali stacje radarową.
http://www.miplo.pl/point.php?&p=6Y4qhV6h
http://odkrywca.pl/niemiecka-stacja-radarowa-kolo-tarnowa,706573.html
Ale to stacjonarne urządzenia. Ciekawostkę stanowi kolejowe rozwiązanie.
Ale wskazuje też, że okolice na linii Kraków-Tarnów były dla Niemców na
tyle ważne aby budować takie instalacje.
Tak sobie myślę, że rzeczony pociąg radarowy mógł być pomylony z dostawami
elementów dla stacji naziemnych.
Taki pociąg raczej by nie jeździł po linii wte i nazad, a zostałby
postawiony w dogodnym miejscu zapewniającym dogodne warunki pracy oraz
łączność z lotniskami i obroną p-lot.
Ja ni pisałem o jeżdżeniu. Wydaje mi się, że biorąc pod uwagę sposób, w
jaki oni tego używali, to w ogóle on podczas jazdy nie mógł pracować.
Krzysztof Gajdemski
2016-08-22 09:37:50 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Robert Tomasik
Post by Bruno
Post by Robert Tomasik
Post by Bruno
Post by Robert Tomasik
Istniało: http://www.cdvandt.org/fuse65-e.htm
Pomysł Tytusa, by kolejarzy podpytać był strzałem w 10-chę. Czy był w
okolicach Bochni? Skoro istniał,to mógł być. Była Stacja radarowa koło
Wieliczki, więc na roboczo można założyć, że gdy Alianci zaczęli latać
wahadłowo na Ukrainę, to na szybkiego podciągnęli pociąg, a potem
zbudowali stacje radarową.
http://www.miplo.pl/point.php?&p=6Y4qhV6h
http://odkrywca.pl/niemiecka-stacja-radarowa-kolo-tarnowa,706573.html
Ale to stacjonarne urządzenia. Ciekawostkę stanowi kolejowe rozwiązanie.
Ale wskazuje też, że okolice na linii Kraków-Tarnów były dla Niemców na
tyle ważne aby budować takie instalacje.
Tak sobie myślę, że rzeczony pociąg radarowy mógł być pomylony z dostawami
elementów dla stacji naziemnych.
Taki pociąg raczej by nie jeździł po linii wte i nazad, a zostałby
postawiony w dogodnym miejscu zapewniającym dogodne warunki pracy oraz
łączność z lotniskami i obroną p-lot.
Ja ni pisałem o jeżdżeniu. Wydaje mi się, że biorąc pod uwagę sposób, w
jaki oni tego używali, to w ogóle on podczas jazdy nie mógł pracować.
Ale tu nie ma co się wydawać. Widziałeś instrukcję rozłożenia tego
urządzenia? Oczywiście, że nie pracował podczas jazdy. A jak już
zdecydowano się wszystko rozstawić, to na pewno nie na godzinkę. Montaż
i uruchomienie całości trwało do 5 godzin dla ekipy 23 ludzi. I tak dość
krótko, IMO.

k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: D3259224
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg
RadoslawF
2016-08-22 16:18:08 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Krzysztof Gajdemski
Post by Robert Tomasik
Post by Bruno
Post by Robert Tomasik
Post by Bruno
Post by Robert Tomasik
Pomysł Tytusa, by kolejarzy podpytać był strzałem w 10-chę. Czy był w
okolicach Bochni? Skoro istniał,to mógł być. Była Stacja radarowa koło
Wieliczki, więc na roboczo można założyć, że gdy Alianci zaczęli latać
wahadłowo na Ukrainę, to na szybkiego podciągnęli pociąg, a potem
zbudowali stacje radarową.
http://www.miplo.pl/point.php?&p=6Y4qhV6h
http://odkrywca.pl/niemiecka-stacja-radarowa-kolo-tarnowa,706573.html
Ale to stacjonarne urządzenia. Ciekawostkę stanowi kolejowe rozwiązanie.
Ale wskazuje też, że okolice na linii Kraków-Tarnów były dla Niemców na
tyle ważne aby budować takie instalacje.
Tak sobie myślę, że rzeczony pociąg radarowy mógł być pomylony z dostawami
elementów dla stacji naziemnych.
Taki pociąg raczej by nie jeździł po linii wte i nazad, a zostałby
postawiony w dogodnym miejscu zapewniającym dogodne warunki pracy oraz
łączność z lotniskami i obroną p-lot.
Ja ni pisałem o jeżdżeniu. Wydaje mi się, że biorąc pod uwagę sposób, w
jaki oni tego używali, to w ogóle on podczas jazdy nie mógł pracować.
Ale tu nie ma co się wydawać. Widziałeś instrukcję rozłożenia tego
urządzenia? Oczywiście, że nie pracował podczas jazdy. A jak już
zdecydowano się wszystko rozstawić, to na pewno nie na godzinkę. Montaż
i uruchomienie całości trwało do 5 godzin dla ekipy 23 ludzi. I tak dość
krótko, IMO.
Na pewno Niemcy mieli pociągi przeciwlotnicze w których pracował
przenośny Wurzburg, jeśli nie pracował z innymi radarami a tylko
z własnym pociągiem to mógł pracować w dowolnym miejscy w momencie
zatrzymania. Tylko zasięg miał mały (radar) 40 km maksymalnego
zasięgu i 25km śledzenia.


Pozdrawiam
Robert Tomasik
2016-08-22 20:39:45 UTC
Permalink
Raw Message
Post by RadoslawF
Na pewno Niemcy mieli pociągi przeciwlotnicze w których pracował
przenośny Wurzburg, jeśli nie pracował z innymi radarami a tylko
z własnym pociągiem to mógł pracować w dowolnym miejscy w momencie
zatrzymania. Tylko zasięg miał mały (radar) 40 km maksymalnego
zasięgu i 25km śledzenia.
Z działa i tak alej nie strzelało się, więc powiedziałbym, że zasięg był
odpowiedni :-)
RadoslawF
2016-08-22 21:23:23 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Robert Tomasik
Post by RadoslawF
Na pewno Niemcy mieli pociągi przeciwlotnicze w których pracował
przenośny Wurzburg, jeśli nie pracował z innymi radarami a tylko
z własnym pociągiem to mógł pracować w dowolnym miejscy w momencie
zatrzymania. Tylko zasięg miał mały (radar) 40 km maksymalnego
zasięgu i 25km śledzenia.
Z działa i tak alej nie strzelało się, więc powiedziałbym, że zasięg był
odpowiedni :-)
88mm miały 10km w pionie i 15km w poziomie.
Radar powinien mięć sporo większy zasięg niż jedno działo,
obsługiwał ich więcej i nie koniecznie zgrupowanych w jednym
miejscu. Wersja stacjonarna Wurzburga miała zasięg maksymalny 70km.


Pozdrawiam
Robert Tomasik
2016-08-22 21:49:05 UTC
Permalink
Raw Message
Post by RadoslawF
Post by Robert Tomasik
Post by RadoslawF
Na pewno Niemcy mieli pociągi przeciwlotnicze w których pracował
przenośny Wurzburg, jeśli nie pracował z innymi radarami a tylko
z własnym pociągiem to mógł pracować w dowolnym miejscy w momencie
zatrzymania. Tylko zasięg miał mały (radar) 40 km maksymalnego
zasięgu i 25km śledzenia.
Z działa i tak alej nie strzelało się, więc powiedziałbym, że zasięg był
odpowiedni :-)
88mm miały 10km w pionie i 15km w poziomie.
Radar powinien mięć sporo większy zasięg niż jedno działo,
obsługiwał ich więcej i nie koniecznie zgrupowanych w jednym
miejscu. Wersja stacjonarna Wurzburga miała zasięg maksymalny 70km.
Jeśli piszemy o "pociągu przeciwlotniczym", no to jakaż to niby mogła
być odległość działa od radaru? 500 metrów? Z 40 km wykrywasz lecący
samolot - powiedzmy 480 km/h, bo wyjdą równe rachunki. Powiedzmy, że
leci "na Ciebie", więc leci 133 m/s. Do wejścia w zasięg działa masz
(nawet zakładając 15 km zasięgu, a to optymistyczne założenie) 3 minuty,
przez 1 minutę możesz go już śledzić. Zakładam, że nie leci Ciebie
atakować,wiec optymalnie masz nieco poniżej 4 minut na jego
ostrzeliwanie. Jak masz trafić, to trafisz. A jak nie, to wydłużenie
zasięgu niewiele Ci pomoże.

3 minuty na alarm dla działonów,to musisz mieć żołnierzy przy działach.
Wydłużenie zasięgu radaru do 70 km daje dodatkowe 4 minuty, czyli 7
minut. Z koszar na dobiegnięcie za mało i też muszę być przy działach.
RadoslawF
2016-08-23 18:01:31 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Robert Tomasik
Post by RadoslawF
Post by Robert Tomasik
Post by RadoslawF
Na pewno Niemcy mieli pociągi przeciwlotnicze w których pracował
przenośny Wurzburg, jeśli nie pracował z innymi radarami a tylko
z własnym pociągiem to mógł pracować w dowolnym miejscy w momencie
zatrzymania. Tylko zasięg miał mały (radar) 40 km maksymalnego
zasięgu i 25km śledzenia.
Z działa i tak alej nie strzelało się, więc powiedziałbym, że zasięg był
odpowiedni :-)
88mm miały 10km w pionie i 15km w poziomie.
Radar powinien mięć sporo większy zasięg niż jedno działo,
obsługiwał ich więcej i nie koniecznie zgrupowanych w jednym
miejscu. Wersja stacjonarna Wurzburga miała zasięg maksymalny 70km.
Jeśli piszemy o "pociągu przeciwlotniczym", no to jakaż to niby mogła
być odległość działa od radaru? 500 metrów? Z 40 km wykrywasz lecący
samolot - powiedzmy 480 km/h, bo wyjdą równe rachunki. Powiedzmy, że
leci "na Ciebie", więc leci 133 m/s. Do wejścia w zasięg działa masz
(nawet zakładając 15 km zasięgu, a to optymistyczne założenie) 3 minuty,
przez 1 minutę możesz go już śledzić. Zakładam, że nie leci Ciebie
atakować,wiec optymalnie masz nieco poniżej 4 minut na jego
ostrzeliwanie. Jak masz trafić, to trafisz. A jak nie, to wydłużenie
zasięgu niewiele Ci pomoże.
3 minuty na alarm dla działonów,to musisz mieć żołnierzy przy działach.
Wydłużenie zasięgu radaru do 70 km daje dodatkowe 4 minuty, czyli 7
minut. Z koszar na dobiegnięcie za mało i też muszę być przy działach.
Ideałem będzie jeśli namierzysz na tyle wcześnie że nie będziesz ludzi
cały czas przy działach trzymał, nic innego nie zrobią a i tak
musisz im dać odpocząć.
Nie wiem jak to funkcjonowało w pociągach ale w instalacjach
stacjonarnych obok Wurzburgów była Freya o zasięgu 200 kilometrów.
I jeśli nie było w powietrzu przeciwnika to nie trzymano ludzi
niepotrzebnie przy działach.


Pozdrawiam
Robert Tomasik
2016-08-23 19:44:02 UTC
Permalink
Raw Message
Post by RadoslawF
Post by Robert Tomasik
3 minuty na alarm dla działonów,to musisz mieć żołnierzy przy działach.
Wydłużenie zasięgu radaru do 70 km daje dodatkowe 4 minuty, czyli 7
minut. Z koszar na dobiegnięcie za mało i też muszę być przy działach.
Ideałem będzie jeśli namierzysz na tyle wcześnie że nie będziesz ludzi
cały czas przy działach trzymał, nic innego nie zrobią a i tak
musisz im dać odpocząć.
Nie wiem jak to funkcjonowało w pociągach ale w instalacjach
stacjonarnych obok Wurzburgów była Freya o zasięgu 200 kilometrów.
I jeśli nie było w powietrzu przeciwnika to nie trzymano ludzi
niepotrzebnie przy działach.
W tym wypadku dochodzi jeszcze fakt, że to w środku zajętego terytorium.
Są okoliczne posterunki. Jak bombardują berlin,to wiadomo,zeza jakąś
godzinę mogą nad Krakowem przelatywać.
RadoslawF
2016-08-23 20:53:39 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Robert Tomasik
Post by RadoslawF
Post by Robert Tomasik
3 minuty na alarm dla działonów,to musisz mieć żołnierzy przy działach.
Wydłużenie zasięgu radaru do 70 km daje dodatkowe 4 minuty, czyli 7
minut. Z koszar na dobiegnięcie za mało i też muszę być przy działach.
Ideałem będzie jeśli namierzysz na tyle wcześnie że nie będziesz ludzi
cały czas przy działach trzymał, nic innego nie zrobią a i tak
musisz im dać odpocząć.
Nie wiem jak to funkcjonowało w pociągach ale w instalacjach
stacjonarnych obok Wurzburgów była Freya o zasięgu 200 kilometrów.
I jeśli nie było w powietrzu przeciwnika to nie trzymano ludzi
niepotrzebnie przy działach.
W tym wypadku dochodzi jeszcze fakt, że to w środku zajętego terytorium.
Są okoliczne posterunki. Jak bombardują berlin,to wiadomo,zeza jakąś
godzinę mogą nad Krakowem przelatywać.
Berlin to głównie bombardowali alianci zachodni, nad Krakowem raczej
nie wracali, jak bombardowali go Rosjanie to raczej lecieli wybrzeżem
lub nad Warszawą.
I nie wiem jak u Rosjan ale u pozostałych obowiązywała zasada że
znad celu wracali inną drogą niż lecieli. Żeby nie narzucać się
obronie przeciwlotniczej.
Jeśli pisząc posterunki miałeś na myśli obserwatorów z lornetkami
to nie spełniali oni swojej roli, właśnie dlatego wszystkie
strony konstruowały radary.


Pozdrawiam
Robert Tomasik
2016-08-23 21:32:48 UTC
Permalink
Raw Message
Post by RadoslawF
Post by Robert Tomasik
Post by RadoslawF
Post by Robert Tomasik
3 minuty na alarm dla działonów,to musisz mieć żołnierzy przy działach.
Wydłużenie zasięgu radaru do 70 km daje dodatkowe 4 minuty, czyli 7
minut. Z koszar na dobiegnięcie za mało i też muszę być przy działach.
Ideałem będzie jeśli namierzysz na tyle wcześnie że nie będziesz ludzi
cały czas przy działach trzymał, nic innego nie zrobią a i tak
musisz im dać odpocząć.
Nie wiem jak to funkcjonowało w pociągach ale w instalacjach
stacjonarnych obok Wurzburgów była Freya o zasięgu 200 kilometrów.
I jeśli nie było w powietrzu przeciwnika to nie trzymano ludzi
niepotrzebnie przy działach.
W tym wypadku dochodzi jeszcze fakt, że to w środku zajętego terytorium.
Są okoliczne posterunki. Jak bombardują berlin,to wiadomo,zeza jakąś
godzinę mogą nad Krakowem przelatywać.
Berlin to głównie bombardowali alianci zachodni, nad Krakowem raczej
nie wracali, jak bombardowali go Rosjanie to raczej lecieli wybrzeżem
lub nad Warszawą.
Latali wahadło z Wielkiej Brytanii nad Berlinem na Ukrainę, a potem z
powrotem.
Post by RadoslawF
I nie wiem jak u Rosjan ale u pozostałych obowiązywała zasada że
znad celu wracali inną drogą niż lecieli. Żeby nie narzucać się
obronie przeciwlotniczej.
To stara zasada. Nigdy nie wraca si drogą, którą się przyszło :-)
Post by RadoslawF
Jeśli pisząc posterunki miałeś na myśli obserwatorów z lornetkami
to nie spełniali oni swojej roli, właśnie dlatego wszystkie
strony konstruowały radary.
Miałem na myśli inne posterunki radarowe.

J.F.
2016-08-23 11:37:32 UTC
Permalink
Raw Message
Użytkownik "Krzysztof Gajdemski" napisał w wiadomości grup
Post by Krzysztof Gajdemski
Post by Robert Tomasik
Post by Bruno
Post by Robert Tomasik
Istniało: http://www.cdvandt.org/fuse65-e.htm
Pomysł Tytusa, by kolejarzy podpytać był strzałem w 10-chę. Czy był w
okolicach Bochni? Skoro istniał,to mógł być. Była Stacja radarowa koło
Wieliczki, więc na roboczo można założyć, że gdy Alianci zaczęli latać
wahadłowo na Ukrainę, to na szybkiego podciągnęli pociąg, a potem
zbudowali stacje radarową.
Taki pociąg raczej by nie jeździł po linii wte i nazad, a zostałby
postawiony w dogodnym miejscu zapewniającym dogodne warunki pracy oraz
łączność z lotniskami i obroną p-lot.
Ja ni pisałem o jeżdżeniu. Wydaje mi się, że biorąc pod uwagę sposób, w
jaki oni tego używali, to w ogóle on podczas jazdy nie mógł pracować.
Ale tu nie ma co się wydawać. Widziałeś instrukcję rozłożenia tego
urządzenia? Oczywiście, że nie pracował podczas jazdy. A jak już
zdecydowano się wszystko rozstawić, to na pewno nie na godzinkę.
Montaż
i uruchomienie całości trwało do 5 godzin dla ekipy 23 ludzi. I tak dość
krótko, IMO.
Ciekawe.
W okolice Krakowa to alianckie samoloty chyba rzadko lataly ?
Na tyle czesto, ze oplacalo sie jednak radar stawiac ?

No i taki pociag jak stoi, to tor zajmuje. A tory wydaje sie, ze dosc
cenne.
Na bocznicy rozkladali ?

J.
Robert Tomasik
2016-08-23 19:22:16 UTC
Permalink
Raw Message
Post by J.F.
Użytkownik "Krzysztof Gajdemski" napisał w wiadomości grup
Post by Krzysztof Gajdemski
Post by Robert Tomasik
Post by Bruno
Post by Robert Tomasik
Istniało: http://www.cdvandt.org/fuse65-e.htm
Pomysł Tytusa, by kolejarzy podpytać był strzałem w 10-chę. Czy był w
okolicach Bochni? Skoro istniał,to mógł być. Była Stacja radarowa koło
Wieliczki, więc na roboczo można założyć, że gdy Alianci zaczęli latać
wahadłowo na Ukrainę, to na szybkiego podciągnęli pociąg, a potem
zbudowali stacje radarową.
Taki pociąg raczej by nie jeździł po linii wte i nazad, a zostałby
postawiony w dogodnym miejscu zapewniającym dogodne warunki pracy oraz
łączność z lotniskami i obroną p-lot.
Ja ni pisałem o jeżdżeniu. Wydaje mi się, że biorąc pod uwagę sposób, w
jaki oni tego używali, to w ogóle on podczas jazdy nie mógł pracować.
Ale tu nie ma co się wydawać. Widziałeś instrukcję rozłożenia tego
urządzenia? Oczywiście, że nie pracował podczas jazdy. A jak już
zdecydowano się wszystko rozstawić, to na pewno nie na godzinkę. Montaż
i uruchomienie całości trwało do 5 godzin dla ekipy 23 ludzi. I tak dość
krótko, IMO.
Ciekawe.
W okolice Krakowa to alianckie samoloty chyba rzadko lataly ?
Na tyle czesto, ze oplacalo sie jednak radar stawiac ?
No właśnie ktoś tu linkował mapę i się okazało, że często. Robili
wahadło na Ukrainę udostępnianą przez Rosjan.
Post by J.F.
No i taki pociag jak stoi, to tor zajmuje. A tory wydaje sie, ze dosc
cenne.
Na bocznicy rozkladali ?
No przecież nie na szlaku :-)
Bruno
2016-08-23 20:45:49 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Robert Tomasik
Post by J.F.
Użytkownik "Krzysztof Gajdemski" napisał w wiadomości grup
Post by Krzysztof Gajdemski
Post by Robert Tomasik
Post by Bruno
Post by Robert Tomasik
Istniało: http://www.cdvandt.org/fuse65-e.htm
Pomysł Tytusa, by kolejarzy podpytać był strzałem w 10-chę. Czy był w
okolicach Bochni? Skoro istniał,to mógł być. Była Stacja radarowa koło
Wieliczki, więc na roboczo można założyć, że gdy Alianci zaczęli latać
wahadłowo na Ukrainę, to na szybkiego podciągnęli pociąg, a potem
zbudowali stacje radarową.
Taki pociąg raczej by nie jeździł po linii wte i nazad, a zostałby
postawiony w dogodnym miejscu zapewniającym dogodne warunki pracy oraz
łączność z lotniskami i obroną p-lot.
Ja ni pisałem o jeżdżeniu. Wydaje mi się, że biorąc pod uwagę sposób, w
jaki oni tego używali, to w ogóle on podczas jazdy nie mógł pracować.
Ale tu nie ma co się wydawać. Widziałeś instrukcję rozłożenia tego
urządzenia? Oczywiście, że nie pracował podczas jazdy. A jak już
zdecydowano się wszystko rozstawić, to na pewno nie na godzinkę. Montaż
i uruchomienie całości trwało do 5 godzin dla ekipy 23 ludzi. I tak dość
krótko, IMO.
Ciekawe.
W okolice Krakowa to alianckie samoloty chyba rzadko lataly ?
Na tyle czesto, ze oplacalo sie jednak radar stawiac ?
No właśnie ktoś tu linkował mapę i się okazało, że często. Robili
wahadło na Ukrainę udostępnianą przez Rosjan.
Co nieco o pasjonatach szukających śladów podniebnych bitew na Podkarpaciu:
http://forum.nowiny24.pl/amerykanskie-mustangi-stoczyly-krwawy-boj-nad-podkarpaciem-t25299/#entry138325
--
Pozdrawiam!
Bruno
Bruno
2016-08-22 15:27:02 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Robert Tomasik
Post by Bruno
Post by Robert Tomasik
Post by Bruno
Post by Robert Tomasik
Istniało: http://www.cdvandt.org/fuse65-e.htm
Pomysł Tytusa, by kolejarzy podpytać był strzałem w 10-chę. Czy był w
okolicach Bochni? Skoro istniał,to mógł być. Była Stacja radarowa koło
Wieliczki, więc na roboczo można założyć, że gdy Alianci zaczęli latać
wahadłowo na Ukrainę, to na szybkiego podciągnęli pociąg, a potem
zbudowali stacje radarową.
http://www.miplo.pl/point.php?&p=6Y4qhV6h
http://odkrywca.pl/niemiecka-stacja-radarowa-kolo-tarnowa,706573.html
Ale to stacjonarne urządzenia. Ciekawostkę stanowi kolejowe rozwiązanie.
Ale wskazuje też, że okolice na linii Kraków-Tarnów były dla Niemców na
tyle ważne aby budować takie instalacje.
Tak sobie myślę, że rzeczony pociąg radarowy mógł być pomylony z dostawami
elementów dla stacji naziemnych.
Taki pociąg raczej by nie jeździł po linii wte i nazad, a zostałby
postawiony w dogodnym miejscu zapewniającym dogodne warunki pracy oraz
łączność z lotniskami i obroną p-lot.
Ja ni pisałem o jeżdżeniu. Wydaje mi się, że biorąc pod uwagę sposób, w
jaki oni tego używali, to w ogóle on podczas jazdy nie mógł pracować.
Jeździć to to mogło i do miejscowego użycia, jak i z/na front wschodni.
Niemcy mieli kilka takich pociągów i mogli je przerzucać na najbardziej
zagrożone kierunki lub odsyłać na tyły do przeglądów/napraw.
Wiesz może kiedy miały się odbywać te przejazdy?
--
Pozdrawiam!
Bruno
Robert Tomasik
2016-08-22 20:41:43 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Bruno
Wiesz może kiedy miały się odbywać te przejazdy?
Ja nawet nie wiem, skąd ten człowiek o tym słyszał. Takie pogaduchy z
okazji Dnia Żołnierza przy okazji wspólnie robionej imprezie. Ale
dopytam przy najbliższej okazji - mam nadzieję, że to nie będzie za rok :-)
Ghost
2016-08-22 07:50:53 UTC
Permalink
Raw Message
Użytkownik "Robert Tomasik" napisał w wiadomości grup
Post by Ghost
Użytkownik "Robert Tomasik" napisał w wiadomości grup
Post by Ghost
Post by Robert Tomasik
Post by Robert Tomasik
Niemieckie Würzburg w wersji większej miały zasięg coś koło 70 km. Tak
się zastanawiam nad sensem takiego rozwiązania. Rozumiem gdzieś tam w
rejonie szybko przemieszczającego się frontu, by nadążyć, ale na zajętym
terenie? Zwłaszcza, zew okolicy Wieliczki była stacja radarowa.
Sens może być taki, ze trudno namierzyć i zbombardować taki radar.
A spotkałeś się z jakimkolwiek zdjęciem takiego pociągu? Z jakąś
sensowną informacją o istnieniu?
Nie no, ja tylko podpowiadam odpowiedz na pytanie o sens, nawet nie mam
pojęcia czy moja podpowiedź jest sensowna.
Istniało: http://www.cdvandt.org/fuse65-e.htm
Pomysł Tytusa, by kolejarzy podpytać był strzałem w 10-chę. Czy był w
okolicach Bochni? Skoro istniał,to mógł być. Była Stacja radarowa koło
Wieliczki, więc na roboczo można założyć, że gdy Alianci zaczęli latać
wahadłowo na Ukrainę, to na szybkiego podciągnęli pociąg, a potem
zbudowali stacje radarową.
Im jestem starszy tym mój podziw dla niemieckiej kreatywności - jeśli chodzi
o sprzęt wojenny drugiej wojny - jest coraz większy.
T***@somewhere.in.the.world
2016-08-20 16:56:09 UTC
Permalink
Raw Message
Post by Robert Tomasik
Podczas spotkania znajomy opowiadał, że podczas II WS na trasie Tarnów -
Kraków poruszał się niemiecki pociąg, na którym był zainstalowany
radar.Miał on swoi zasięgiem obejmować spory obszar, a jego celem była
m.in. ochrona rumuńskich pól naftowych.
[...]
Brzmi dziwacznie.
A pytales na grupie kolejowej - pl.misc.kolej?
Tam wiedza wszystko o pociagach.
--
TA
Loading...